Ziemia — miara, która kończy większość debat
Rolnictwo zwierzęce zajmuje 77% wszystkich gruntów rolnych na Ziemi, dostarczając zaledwie 18% kalorii i 37% białka. Gdyby świat przestawił się na dietę roślinną, globalne grunty rolne skurczyłyby się o 75% — obszar wielkości USA, Chin, UE i Australii razem wziętych, powracający do lasów, sawann i mokradeł. Żadna technologia, żadna polityka, żadne indywidualne działanie nie ma porównywalnego potencjału do odbudowy ekologicznej.
Woda — miara, która zaskakuje ludzi
Kilogram wołowiny wymaga 15 400 litrów wody; kilogram soczewicy 1 250. Jeden burger wołowy zużywa więcej wody niż dwa miesiące pryszniców. W regionach zagrożonych suszą (Kalifornia, Hiszpania, Murray-Darling) rolnictwo zwierzęce dominuje w poborze wody, podczas gdy małym konsumentom zaleca się jej racjonowanie. Dieta roślinna to największa dostępna redukcja osobistego śladu wodnego.
Ryby — cichy upadek
Według FAO 34% światowych zasobów ryb jest przełowionych, a 60% jest poławianych do maksymalnego zrównoważonego poziomu. Włoki denne ciągną sieci obciążone łańcuchami po dnie morskim, niszcząc stuleciami tworzone koralowce; przyłów zabija 300 000 waleni rocznie. Etykiety „zrównoważone owoce morza” są rutynowo kwestionowane — zobacz krytykę Seaspiracy. Pozycją możliwą do obrony jest jedzenie roślin morskich (wodorosty, algi) lub wcale niejedzenie ryb.
Połącz dietę z systemem
Największe korzyści wynikają z połączenia obu: jedz roślinnie i wspieraj systemy żywnościowe oraz społeczności, które ułatwiają dietę roślinną wszystkim innym.